Podstawówka, nawet w Irlandii, to nie poziom olimpijski

– Miałem cztery lata, gdy wyjechałem z rodzicami do Irlandii. W ósmej klasie podstawówki byłem z powrotem w Polsce. Może ktoś się zdziwi, że po kilku latach za granicą, olimpiada językowa jest za trudna, ale czy powie to samo, gdy osoba po szkole podstawowej w Polsce polegnie na olimpiadzie z języka polskiego i polskiej literatury? – zastanawia się Paweł Bolek.